Dwie rzeczy w jednym
Klasycznie robi się to w dwóch krokach: najpierw izolacja przeciwwilgociowa, potem styropian. Dwa materiały, dwa etapy i styk między nimi, który potrafi zawieść. Piana zamkniętokomórkowa robi jedno i drugie w jednym przejściu, bez łączeń i bez kołków, bo trzyma się podłoża sama.
Brak kołków to nie jest drobiazg. Każde mechaniczne mocowanie przebija izolację i robi w niej punkt, przez który ciepło ucieka, a woda ma którędy wejść. Natrysk takich punktów nie ma, bo nie ma czym mocować.
Gdzie to ma sens

- Ściany fundamentowe od zewnątrz, przy odkopanym budynku.
- Płyty i posadzki pod wylewkę.
- Dachy płaskie - ten sam materiał, ta sama logika.
- Zbiorniki i nietypowe konstrukcje, gdzie kształt wyklucza płyty.
Wspólny mianownik: wszędzie tam przegroda ma do czynienia z wodą albo z obciążeniem, a czasem z jednym i drugim. Piana otwartokomórkowa w żadnym z tych miejsc nie ma czego szukać.
Czego wymaga podłoże
Musi być suche i czyste. Przy fundamentach oznacza to zwykle, że wykop trzeba przygotować i dać ścianie obeschnąć. Jeśli przyjedziemy na mokrą ścianę, powiemy wprost, że trzeba poczekać - piana natryskana na wilgoć odejdzie od podłoża.
To jest najczęstszy punkt sporny przy tej usłudze, więc mówimy go od razu: termin natrysku ustawiamy pod stan wykopu, a nie odwrotnie.
Co po natrysku - ochrona przed słońcem
Piana zamkniętokomórkowa, jeśli zostaje odsłonięta na zewnątrz, z czasem zmienia się pod wpływem promieniowania UV - warstwa wierzchnia kruszeje. Przy fundamentach zwykle nie jest to problem, bo warstwę i tak przykrywa grunt albo okładzina.
Problem pojawia się tam, gdzie natrysk zostaje na widoku: cokół, dach płaski, zbiornik. W takich miejscach trzeba zaplanować powłokę ochronną i mówimy o tym na pomiarze, zanim wystawimy wycenę - a nie po roku, gdy warstwa zaczyna się sypać.
Jak długo to trzyma

Piana zamkniętokomórkowa jest stabilna chemicznie - nie rozkłada się pod wpływem substancji, z którymi styka się w budownictwie, i nie chłonie wody. Przy fundamencie ma to wymiar praktyczny: warstwa, którą zasypujesz gruntem, zostaje tam na lata i nikt do niej nie wróci.
Jest przy tym elastyczna. Budynek pracuje, grunt się osiada, a warstwa bez spoin podąża za tym ruchem, zamiast pękać wzdłuż łączeń. Nie osiada też sama z siebie, więc nie robi się z czasem cieńsza w górnej części ściany.
O co zapytamy przy wycenie
Co dokładnie ma być ocieplone i na jakiej głębokości, czy budynek jest już odkopany, w jakim stanie jest ściana, czy warstwa zostanie zasypana czy odsłonięta, i jaki jest dojazd dla busa z agregatem.
Przyjazd, pomiar i wycena są bezpłatne. Jeśli po obejrzeniu wykopu uznamy, że piana w tym miejscu nie jest najlepszym rozwiązaniem, powiemy to zamiast sprzedawać usługę na siłę.

