Dwie piany, dwa różne zadania
To najczęstsze pytanie przy wycenie i jedyna rzecz, którą warto zrozumieć przed rozmową z nami. Piany PUR są dwie i nie da się ich stosować zamiennie.
| Otwartokomórkowa | Zamkniętokomórkowa | |
|---|---|---|
| Gdzie ją kładziemy | Poddasza, stropy, ściany działowe | Fundamenty, dachy płaskie, chłodnie, posadzki |
| Struktura | Komórki otwarte, piana miękka i lekka | Komórki zamknięte, piana twarda i zwarta |
| Woda | Przepuszcza parę, przegroda oddycha | Nie przepuszcza wody, działa jak hydroizolacja |
| Po co to komu | Ciepło i cicho pod dachem | Ciepło tam, gdzie jest wilgoć albo obciążenie |
Na pomiarze mówimy wprost, która wchodzi u Ciebie i dlaczego. Jeśli w danym miejscu piana nie ma sensu, też to powiemy.
Czym to się różni od wełny
Wełnę się dokłada, pianę się natryskuje. To nie jest różnica kosmetyczna. Mata ma swoje wymiary i w miejscach, gdzie krokwie schodzą się pod kątem albo gdzie przechodzi instalacja, zawsze zostaje szczelina. Piana wychodzi z pistoletu jako ciecz, w kilka sekund zwiększa objętość i wypełnia to, co napotka po drodze.
Drugi powód jest prozaiczny: zwykle schodzi nam jeden dzień roboczy na obiekcie. Przyjeżdżamy z własnym agregatem, rozkładamy się, natryskujemy i po pracach wietrzymy budynek.
Czego ludzie nie spodziewają się po pianie

O tym, że piana trzyma ciepło, wie każdy. Reszta zalet wychodzi dopiero w rozmowie na budowie, więc wypiszemy je tutaj.
- Jest bardzo lekka. Nie dokłada obciążenia więźbie. To ma znaczenie w starych budynkach z drewnianą konstrukcją, gdzie dołożenie ciężaru na dach jest ryzykowne.
- Nie jest domem dla gryzoni. W natrysku nie ma miejsca na gniazdo ani na korytarz, bo nie ma pustki między materiałem a przegrodą.
- Nie gromadzi wilgoci. Tam, gdzie nie ma zawilgoconego materiału, nie ma też podłoża dla pleśni i grzyba.
- Pracuje też latem. Ocieplona przegroda hamuje nagrzewanie się poddasza, a klimatyzacja ma mniej do nadrobienia.
- Radzi sobie z dziwnymi kształtami. Kopuła, łuk, sklepienie, skos schodzący do kilku centymetrów - wszędzie tam mata się nie ułoży, a piana wejdzie.
Od czego zależy cena
Nie podajemy stawki za metr na stronie i nie podajemy jej przez telefon, bo bez zobaczenia obiektu byłaby zmyślona. Zamiast tego mówimy wprost, co na nią wpływa, żebyś wiedział, o co pytamy i dlaczego.
- Powierzchnia do natrysku - nie metraż domu, tylko sama przegroda.
- Grubość warstwy, czyli to, jaki efekt ma być osiągnięty.
- Rodzaj piany - otwarto- czy zamkniętokomórkowa. To wynika z miejsca, nie z budżetu.
- Dostęp - czy wąż da się doprowadzić, czy potrzebny jest podnośnik, na jakiej wysokości pracujemy.
- Stan podłoża - czy trzeba zdjąć starą wełnę, czy trzeba domontować profile albo panele, na których piana się oprze.
- Odległość - choć dojazd na pomiar jest bezpłatny w całym obszarze, w którym działamy.
Przyjazd, pomiar i wycena nic nie kosztują - także wtedy, gdy po wycenie wybierzesz kogoś innego.
Co robimy, kiedy piana już jest
Tu kończy się większość firm w tej branży: natrysk, faktura, do widzenia. U nas po zakończeniu prac wchodzimy z kamerą termowizyjną i sprawdzamy, czy gdzieś nie zostało zimne miejsce. Zdjęcie z kamery pokazujemy klientowi. Do tego robimy test szczelności izolacji.
Sens nie brzmi „mamy kamerę”, tylko „sprawdzamy, czy nam wyszło”. Sprawdziliśmy osiem firm konkurencyjnych z okolicy i żadna nie ma kontroli własnej roboty w standardzie. U nas to nie jest dopłata.
Jeśli Twojego obiektu nie ma na tej liście
Sześć kafli wyżej to nasze najczęstsze zlecenia, nie zamknięta lista. Piana wchodzi wszędzie tam, gdzie da się doprowadzić wąż i gdzie podłoże jest suche - także w konstrukcjach, dla których nie ma gotowej instrukcji.
Zadzwoń i opowiedz, co masz. Powiemy uczciwie, czy się da, a jeśli nie - co zrobić zamiast tego. Oględziny nic nie kosztują.

