Dlaczego to w ogóle działa
Twarda, gładka powierzchnia odbija dźwięk. Miękka i porowata go wpuszcza, a fala rozprasza się w środku materiału zamiast wracać do pomieszczenia. Piana otwartokomórkowa ma dokładnie taką strukturę - komórki są otwarte, więc materiał jest miękki i przepuszczalny.
Praktyczny wniosek: im grubsza warstwa, tym więcej dźwięku w niej zostaje. Dlatego przy wygłuszaniu grubość dobiera się inaczej niż przy samym ociepleniu i mówimy o tym na pomiarze.
Gdzie to słychać najbardziej

- Pokój pod dachem. Deszcz na blachodachówce potrafi obudzić. Warstwa piany między krokwiami wyraźnie to ścisza.
- Pomieszczenia z maszyną - kotłownia, warsztat, pompa ciepła, agregat.
- Stropy międzykondygnacyjne, jeśli słychać kroki z góry.
- Ściany działowe w zabudowie szkieletowej, gdzie w środku jest pusta przestrzeń i wszystko przez nią przechodzi.
Ciepło i cisza w jednym przejściu
To nie jest osobna usługa z osobnym materiałem. Na poddaszu natryskujemy tę samą pianę, która ociepla - i dlatego wygłuszenie zwykle nie jest powodem oddzielnego przyjazdu, tylko efektem ubocznym roboty, po którą i tak dzwonisz.
Sens jest taki: jeśli planujesz ocieplenie poddasza, cisza przychodzi w pakiecie. Jeśli dzwonisz wyłącznie po ciszę, powiemy uczciwie, czego można się spodziewać, zanim wystawimy wycenę.
Jak wygląda taka robota
Tak samo jak przy ociepleniu, bo to jest ta sama robota. Podłoże musi być czyste, suche i odtłuszczone, agregat natryskowy stoi w busie albo na dole, wąż idzie do pomieszczenia, a ekipa pracuje w kombinezonach i maskach z podawanym powietrzem.
W strefie natrysku nie może być nikogo bez ochrony, więc pomieszczenie na czas pracy jest wyłączone z użytku. Po skończeniu wietrzymy - po utwardzeniu piana nie wydziela zapachów ani oparów, reakcja chemiczna kończy się w kilka sekund od wyjścia materiału z dyszy.
Co przygotować

- Opróżnić pomieszczenie na tyle, żeby dało się dojść do całej przegrody, która ma iść pod natrysk.
- Zabezpieczyć to, czego nie chcesz mieć w pianie. My zaklejamy, ale mniej rzeczy to szybsza robota.
- Prądu nie musisz podstawiać. Przyjeżdżamy z własnym agregatem prądotwórczym.
- Sprawdzona przegroda. Na wilgotne podłoże nie natryskujemy - piana od niego odejdzie, a po ciszy nie zostanie śladu.
Czego piana nie zrobi
Nie zamieni pokoju w studio nagraniowe. Piana dobrze radzi sobie z dźwiękiem niesionym przez powietrze, gorzej z drganiami przenoszonymi przez konstrukcję - jeśli maszyna wprawia w drgania całą podłogę, trzeba ją odizolować u źródła. Mówimy to od razu, żeby nikt nie liczył na cud.
Nie zamknie też drogi dźwiękowi, która omija warstwę. Szczelina przy kominie, nieszczelne drzwi kotłowni, kanał wentylacyjny biegnący przez strop - natrysk nie naprawi żadnej z tych rzeczy i szkoda na to pieniędzy, jeśli nie zajmiemy się nimi osobno.

